Myślisz sobie: „doba jest za krótka”, „nie nadążam”, „nie mam chwili, żeby napić się herbaty”?

Tak? W takim razie ten wpis jest specjalnie dla Ciebie. Zainwestuj kilka minut i zmień ten stan rzeczy.

 

Żeby nie zajmować Ci zbyt wiele czasu, bo przecież jest on dla Ciebie towarem deficytowym, od razu przechodzę do sedna. Zastanów się czy na co dzień, kiedy zasuwasz niczym chomik w kołowrotku, jesteś aktywna czy produktywna?

Różnica jest zasadnicza. Osoba aktywna może robić bardzo dużo rzeczy, odbierać mnóstwo telefonów, sprawiać wrażenie bardzo zapracowanej, może mieć przekonanie, że ma strasznie dużo na głowie… jednak niekoniecznie idą za tym stosowne efekty. To sytuacja, w której tworzysz kolejną listę rzeczy do zrobienia, kolejną mapę marzeń, zamiast zabrać się za realizację najważniejszych zadań. A może wolisz domowe porządki jako ekwiwalent efektywnego działania?

Jako osoba produktywna możesz spokojnie realizować najważniejsze zadania, bez zbędnego pośpiechu i w efekcie poświęcać na pracę mniej czasu. Różnica tkwi w tym, jakie czynności wykonujesz. Przede wszystkim trzeba skupić się na priorytetach, czyli zadaniach pozwalających realizować ważne dla Ciebie cele (lub jeśli pracujesz u kogoś cele najważniejsze na Twoim stanowisku). Nie chodzi o to, by być najbardziej zapracowanym tylko o to, żeby podejmowane działania przynosiły najwięcej efektu. Brzmi znajomo? Pewnie spotkałaś się już z zasadą PARETO (80:20) zgodnie z którą 80% wyników pochodzi z 20% wysiłków. Nie wszyscy klienci są tak samo zyskowni dla firmy, nie wszystkie telefony do nich maja te sama wagę, a różni pracownicy są wydajni w rozmaitym stopniu. Może w takim razie warto zastanowić przy wyborze działań, na które chcemy poświecić więcej czasu niż na inne?

Jak wdrożyć wiedzę w życie? Zadawaj sobie podczas pracy co najmniej 3 razy dziennie pytanie:

Czy jestem teraz aktywna czy produktywna?

 

Oczywiście jeśli tylko aktywna, zacznij robić coś, co da Ci największy zwrot z zainwestowanego czasu. Żeby pamiętać o tym wyzwaniu, przygotuj sobie przypomnienie w komórce albo na przykład przyklej karteczkę z tym pytaniem w widocznym miejscu.

Jako mama 5 tygodniowego maluszka przeznaczam czas uzyskany dzięki większej efektywności na przykład na odsypianie bezsennej nocy…

A Ty na co przeznaczysz zaoszczędzony czas?

 

Jeśli szukasz wsparcia w zwiększaniu efektywności i kreowaniu swojego życia na własnych zasadach dołącz do grupy: Mamy wracają do gry.